Przejdź do głównej zawartości

Posty

A gdy nie pada, ale trochę wieje

Zima to nie powód by nie skoczyć na plażę.  Widoki są jak zawsze wspaniałe, a tłumów brak. Tak w zasadzie to by zapełnić plażę Karekare musiało by tu zjechać całe Auckland..i Wellington i Christchurch i... Jak już napatrzyliśmy się dookoła..to.. Przyszła pora na odpalenie statków powietrznych! Lotny start latawki Żonki z wyciągarki ręcznej (mąż): No i fruwa: Teraz moja kolej na wyjście z progu bezpośrednio z pasa, trzecią ręką trzymam aparat: Poszło! gdzieś podobno wynaleźli dodatkowy kciuk, czekam na trzecią rękę bo co 20 zdjęcie wychodzi gdy jednocześnie kontrolujesz statek powietrzny: Było magicznie: Wylądowałem na porządniejszą sesję zdjęciową... Teraz pozuje kowboj: Tak wygląda latanie po plaży na Karekare. Tajne Maoryskie plemię Czarne Stopy. Słońce znika czas się zbierać... Dojście do plaży z mostka by nie forsować po raz kolejny rzeki (gdy stopy już umyte). K...

Zima, zima = deszcz, deszcz

No cóż tak wygląda zima w NZ - zamiast padającego śniegu mamy deszcz. Dużo deszczu. Pod podwórkowy pagórek nie sposób podejść bo ziemia nie może przyjąć już więcej wody i na zewnątrz na poziomie trawy robi się urocze plaskające śliskie bagienko. Zastanawiamy się, jak tu kosić trawę? Wychodzące na zewnątrz koty muszą być poddawane powrotnej procedurze czyszczenia wszystkich czterech łapek, albo i nie: ale wtedy nieuchronnie zwiększa się częstotliwość prania kołder czy obić meblowych. Na pociechę many za to w przerwach lania przepiękne tęcze: Cóż wiec robić... w przypływie warsztatowej inwencji i walki o miejsce rowery zyskały nowe umocowania: Jakby też więcej czasu wśród latającej wody na robienie domowych obiadów: Ale za to, udało się znaleźć bardzo fajne miejsce które nie dość że pozwala na błogie odprężenie po tygodniu tyrki to jeszcze świetnie pasuje do deszczu. Otóż znaleźliśmy odpow...

Osobliwości i ciekawostki NZ upolowane znienacka cz. III

Kolejny zestaw fotografi wykonanych "na szybko": W Auckland znajduje się dom duński z pamiątką po wizycie królowej Margrethe i księcia Henrika. Na ścianie znaleźliśmy starodawna Kopenhagę Oraz wejście do Tivoli. Limuzyna jak się patrzy. Tylko ze to zwykły Ford Haha, mamy tez wino z kiwi:) Znalazłem autentyczne Deawoo Tico ! Jedyne takie w Auckland. Artystyczne grafitti na skrzynkach transformatorowych - w Titirangi Oraz w Ponsonby obok mojej nowej pracy. Kradzież beczki piwnej zagrożona jest dożywotni ą  zł ą  karma...Queenstown. A tak p ą czkuje zostawiony na dłużej słodki ziemniak. A to dwa Nowo-Zelandzkie sofowe ziemniaczki (couch-potatoes)* *kanapowe lenie

Zdrada, zdrada! ...ideałów, ale dobrze mi z tym!

Dziś będzie grubo. Uderzam w dziki teren - ale skąd taka terenowa opona w poziomym rowerze? Bo tak naprawdę to jest...  Klasyczny góral do rozbijania się po dzikim buszu! Tak, nabyłem w znajomym komisie-lombardzie za ...nieco powyżej 200zł !! Bo szybkim skręceniu nigdy nie regulowanych sterów i przeglądzie hamulców rower jest jak nowy. Nie jeździłem własnym rowerem górskim już wiele lat - a tu najbliższy wolny weekend deszczowy. Nie zatrzyma mnie taki drobny wybryk pogodowy. Żonka się edukuje w rozpoznawaniu maoryskich roślin w Arataki center (kurs z okazji cyklu Marataki) a ja ruszam na pobliski szlak. Pierwsze metry po buszu - pięknie rzuca błotkiem, lecę jak rakieta. Pierwsze ślady makijarzu... Plan jest by okrążyć jezioro Nihotupu - gdzieś tu na dole na horyzoncie. Zjeżdżam błotnym zjazdem ostro w dół, piasek w zębach, żwir lata dookoła, na twarzy tzw. banan, Rower i ja zbieramy kolejne porcje błotka - jest coraz stromiej...