Nadejszla wiekopomna.... Dziś drodzy oglądacze zobaczycie stan wnętrz kampera w dniu kiedy wreszcie uporawszy się z warsztatami, wyciekami, 4-tygodniową rundką po warsztatach i innymi świdrami portfelowymi wyruszylismy na pilotażowy wypad na kemping. Na razie nie mamy certyfikatu samowystarczalności (self-contained) więc to jedyna opcja. Droga nie daleka bo tylko na kemping do Murawai spędzić tam noc by zobaczyć co sprawdza się, a co wymaga poprawek. Ambulans pośród przyczep. Pierwsza herbatka na nowej kuchni. To też moje pierwsze kafelkowanie mozaiką w życiu więc może nie idealnie ale wygląda nieźle i nie odpada. Miałem niefart zaczynać od typu kafelków z folią od zewnątrz zamiast siatki - lekka masakra ale podobał nam się kolor. Jeszcze brakuje listwy na dole ale to w planie. Kuchnia w całej okazałości. Wieczorne zdjęcia ze spaceru nad morze: Dzień dobry - poranne wietrzenie z komarów. Wszystkie siatki działąją ale jak ktoś zostawia szy...