Przejdź do głównej zawartości

Posty

Zrób sam Nową Zelandię - odcinek XIV specjalny - dziewiczy rejs

Nadejszla wiekopomna.... Dziś drodzy oglądacze zobaczycie stan wnętrz kampera w dniu kiedy wreszcie uporawszy się z warsztatami, wyciekami, 4-tygodniową rundką po warsztatach i innymi świdrami portfelowymi wyruszylismy na pilotażowy wypad na kemping. Na razie nie mamy certyfikatu samowystarczalności (self-contained) więc to jedyna opcja. Droga nie daleka bo tylko na kemping do Murawai spędzić tam noc by zobaczyć co sprawdza się, a co wymaga poprawek. Ambulans pośród przyczep. Pierwsza herbatka na nowej kuchni. To też moje pierwsze kafelkowanie mozaiką w życiu więc może nie idealnie ale wygląda nieźle i nie odpada. Miałem niefart zaczynać od typu kafelków z folią od zewnątrz zamiast siatki - lekka masakra ale podobał nam się kolor. Jeszcze brakuje listwy na dole ale to w planie. Kuchnia w całej okazałości. Wieczorne zdjęcia ze spaceru nad morze:  Dzień dobry - poranne wietrzenie z komarów. Wszystkie siatki działąją ale jak ktoś zostawia szy...

Waitawa Regional Park - dobrze nam rośnie.

Pamietacie odcinek z sadzeniem drzew? czerwiec 2017 Dawno temu, ale ten czas leci. Jako że większość szlaków w naszym regionie jest pozamykana z uwagi na epidemię bakterii zżerającej monumentalne drzewa kauri, wybraliśmy się tam jeszcze raz tym razem już zwiedzic teren dokładniej. No i oczywiście miło jest zobaczyć własnoręcznie sadzony las. Znajome wejście na teren parku, a także na teren gry we freesbee-golfa. To wszystko zasadziliśmy grupowo prawie dwa lata temu: Rośnie dalej zielonym do góry, a więc ładnie się przyjęło: Z pewnością większość z tych drzewek to nasze ręce: Przechodzimy dalej na bogactwo spacerowych szlaków oznaczonych bardzo ładnie: Szlak ten też jest klasyfikowany jako rowerowy. Najbardziej podobało mi się określenie "Sheepish" które można przetłumaczyć jako "owcowy". Jak widać niekoniecznie: Znaleźliśmy cały zestaw przeplatających się szlaków które mają wspólną drogę wzdłuż klifu: Widoki na zatokę:...