Przejdź do głównej zawartości

Posty

Krótki szlak: Auckland city walk i kąpielowa pieczar(k)a

Na tym szlaku znaleźliśmy Waitakere w pigułce: są monumentalne drzewa, w oczywiście wielkie kauri, kładki i schody, bogactwo roślinności, trochę błotka i mała kapielowa pieczara z wodospadem. Monumentalne kauri - zaliczone. Drzewa bajkowe - są. Epifity dżunglowe - obecne. Piknikowe wyposażenie szlaku - jak najbardziej w porządku - obecne. TP.s.a. w działaniu - a nie, wróć.... to liany "kablowe" w buszu. Ścieżki przez busz - tak jak trzeba. Rosliny jadalne i użytkowe na szlaku. Edukacja dla turystów- obecna. Kawałki widoczków na pasma wzgórz. Całkiem ładne. Kładki i schodki świetnie utrzymane. Drzewa i strumienie. No i znaleźliśmy "swimming hole" - potrzeba nieco wspinaczki wśród kamieni wielkości kamiennic. Zakątek pływacki raczej na lato i dla sprawnych na tyle by potem stamtąd wyleźć. swimhole #theta360 - Spherical Image - RICOH THETA Auckland city walk to esencja spacerów w...

Weekend w stolicy kangurów - część I

Wpis gościnny lub jeśli można tak się wyrazić - sąsiedzki. Wprawdzie kangurzaści sąsiedzi są prawie trzy godziny lotu stąd ale tak czy inaczej to antypody więc dziś na tapecie - Sydney w odsłonie krajoznawczej.  Nie tylko szybkiej biznesowej podróży. Przechodząc do rzeczy, oto jest główna ikona miasta - Opera którą kojarzy 99% ludzi. Z góry przepraszam ale ten motyw będzie się powtarzał. Często. Ale nie będę operował słowem "opera" bo się znudzi, coś wymyślę. Na przykład jeszcze raz tu. Podobnie jak w NZ rosną drzewa których kształty można skategoryzować w rodzaju "bajkowych". Dziwne kwiatki z filetowymi środkami. W parkach za to wyrastają Aborygeńskie totemy na których można sobie pograć. Co z gromadką innych raczej-nie-tubylców uczyniłem. Coś co wygląda jak drzewo mangrowe - Ficus Banyan tree. Nie przypuszczałem że tak wygląda smocze drzewo - dracena - w pełnej okazałości. Dotychczas widywałem tylko jedną ta...