Kajak został elegancko dostarczony domem na miejsce spływu. Burżuazja normalnie.: Pełen luksus, także z wsiadaniem wprost z przystosowanego nabrzeża: I ruszamy - wprost na lagunę - na wpół zatopionego lasu mangrowego: Można wysiąść z kajaka prosto do lasu - pełno uroczych pirackich zakątków. Co jakis czas coś co wygladało na ambony obserwacyjne - dostęp tylko z łodzi: Sesja foto podczas machania wiosłami: Oraz piekne widoki wprost z jeziora na dymiące góry: Popłyneliśmy zobaczyć ukryty wodospad, niestety po dostarciu do nabrzeża nie ma jak tam wejść. Zresztą i tak zachciało nam się kawy oraz coś w rodzaju drugiego śniadania. Na szczęście obsługa dość ekskluzywnej restauracji nie robiła problemu gdy wleźliśmy tam boso i częściowo w kąpielówkach. Mimo prawie pełnej rezerwacji dostalismy stolik przy samym brzegu. Za nami przypłynął ciekawy katamaran z załogą w postaci małżeństwa z psem oraz kolegą na h...